W tym artykule przeczytasz między innymi o:
- decyzjach w kwestii otwartych zlewni
- interwencji Radnej m.st. Warszawy
W ostatnich dniach do radnych i urzędu dzielnicy zaczęły napływać liczne zgłoszenia od mieszkańców oraz przedsiębiorców dotyczące rosnących kosztów wywozu nieczystości ciekłych oraz wydłużonego czasu oczekiwania na odbiór. Problemy te pojawiły się po zamknięciu zlewni przy ul. Odlewniczej.
Na sytuację natychmiast zareagowała radna m.st. Warszawy Anna Auksel-Sekutowicz, która wspólnie z przewodniczącą Komisji Ochrony Środowiska Izabelą Winiarską rozpoczęła interwencję zarówno na poziomie dzielnicy, jak i miasta. Jak podkreśla radna, sprawa dotyczy tysięcy mieszkańców Białołęki i nie może zostać zbagatelizowana.
Po rozmowach i wypracowaniu wspólnej strategii burmistrz Dzielnicy Białołęka Anna Majchrzak wystąpiła do MPWiK z wnioskiem o wydłużenie czasu pracy miejskich zlewni. Pierwszy efekt tych działań jest już faktem – zlewnia przy ul. Jagiellońskiej od dziś działa całodobowo, co ma znacząco usprawnić odbiór nieczystości i skrócić kolejki.
Równolegle analizowane są ceny oferowane przez firmy prywatne. Jak informuje radna, maksymalna stawka rynkowa wynosi obecnie 60 zł za metr sześcienny, a co istotne – miasto nie podniosło cen w swoich zlewniach na przełomie roku, co obala pojawiające się w przestrzeni publicznej obawy.
Dodatkowo, po rozmowach z dyrektor Biura Gospodarki Odpadami, przedsiębiorcy zyskali możliwość wnioskowania o zwiększenie liczby zlewni, do których mogą oddawać nieczystości. W Warszawie i okolicach funkcjonuje około 30 takich punktów, a nowe wnioski mają być rozpatrywane w pierwszej kolejności. Ma to realnie odciążyć system i wpłynąć na stabilizację cen.
W najbliższym czasie, wspólnie z Zarządem Dzielnicy, zaplanowane jest również spotkanie z przedsiębiorcami, podczas którego omówione zostaną dotychczasowe działania, ceny oraz terminy odbiorów. Warto przy tym podkreślić, że zamknięta zlewnia na Odlewniczej odpowiadała jedynie za około 8 procent odbiorów z terenu Białołęki, co oznacza, że system ma znacznie większe możliwości, niż mogło się początkowo wydawać.
Sprawa została także przekazana na szczebel centralny miasta. Jeszcze tego samego dnia odbyły się rozmowy z prezydentem Tomaszem Menciną oraz przewodniczącym Rady m.st. Warszawy Jarosławem Szostakowskim, aby przyspieszyć kolejne decyzje i odpowiedzieć na zgłoszenia mieszkańców.
Jak zapowiadają samorządowcy, temat będzie monitorowany na bieżąco, a dalsze działania mają zapewnić mieszkańcom Białołęki stabilne ceny i sprawny odbiór nieczystości.









Napisz komentarz
Komentarze