Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 stycznia 2026 16:48
Reklama

17 zł zamiast 11 zł za metr sześcienny. Kto naprawdę podnosi ceny wywozu nieczystości?

Zamknięcie jednej zlewni wystarczyło, by ceny wywozu nieczystości na Białołęce poszybowały w górę.
17 zł zamiast 11 zł za metr sześcienny. Kto naprawdę podnosi ceny wywozu nieczystości?
Zamknięcie jednej zlewni wystarczyło, by ceny wywozu nieczystości na Białołęce poszybowały w górę.

Źródło: https://geanova.pl

W tym artykule przeczytasz między innymi o:

  • wywozie nieczystości
  • analizie stawek w punktach zlewnych

Jak przekazuje na swojej stronie FB radny Waldemar Kamiński analiza stawek obowiązujących w punktach zlewnych na terenie aglomeracji warszawskiej pokazuje wyraźne dysproporcje cenowe. Najtańsze są punkty prowadzone bezpośrednio przez Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji – w tych lokalizacjach koszt zrzutu nieczystości wynosi 11 zł za metr sześcienny. Z drugiej strony funkcjonują punkty, w których ceny są znacznie wyższe.

Poziom cen

Najdroższym punktem zlewnym w Warszawie jest obecnie obiekt przy ul. Jagiellońskiej, gdzie stawka wynosi 17 zł za metr sześcienny. Co istotne, choć punkt ten formalnie należy do MPWiK, jego operatorem jest Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania. To właśnie ten szczegół ma kluczowe znaczenie dla poziomu cen.

Zamknięcie punktu zlewnego przy ul. Odlewniczej i skierowanie firm asenizacyjnych do zlewni przy ul. Jagiellońskiej oznacza w praktyce przekierowanie ich do najdroższego punktu w stolicy. Wyższe koszty ponoszone przez firmy wywozowe są następnie przerzucane na odbiorców usług, czyli mieszkańców, w szczególności tych z Białołęki, gdzie znaczna część zabudowy wciąż korzysta z szamb.

Wbrew pojawiającym się opiniom, źródłem wzrostu cen usług asenizacyjnych nie jest w tym przypadku MPWiK, lecz operator punktu zlewnego – MPO. To właśnie różnice w zasadach i stawkach obowiązujących w punktach obsługiwanych przez różne podmioty mają realny wpływ na końcową cenę, jaką płacą mieszkańcy.

Sprawa budzi coraz większe zainteresowanie lokalnej społeczności i rodzi pytania o zasadność przekierowania ruchu asenizacyjnego do najdroższej zlewni w Warszawie oraz o możliwość zapewnienia bardziej konkurencyjnych warunków dla firm i mieszkańców korzystających z tego typu usług.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
Reklama