W tym artykule przeczytasz między innymi o:
- nowym cyklu
- Dąbrówce Szlacheckiej
Od Wirtembergii do przemysłowej Warszawy
W 1874 roku do Warszawy przybył z niemieckiej Wirtembergii 24-letni garbarz Luis Gottlob Weigle. Początkowo pracował w zakładzie brata, lecz szybko otworzył własną garbarnię przy ul. Burakowskiej, następnie przeniesioną na ul. Piaskową. Firma rozwijała się dynamicznie, korzystając z ogromnych zamówień carskiej intendentury wojskowej. Skóra potrzebna była nie tylko na buty, ale też uprzęże, ładownice i wojskowe pasy dla tysięcy żołnierzy stacjonujących w Twierdzy Warszawa.
Po I wojnie światowej do rodzinnego interesu dołączyli synowie Gottloba: Aleksander, Edward i Bogusław. Zakład „G. Weigle i Synowie” działał do 1950 roku, kiedy został upaństwowiony i przekształcony w znane w PRL zakłady obuwnicze „Syrena”.
Choć rodzina miała niemieckie korzenie, w czasie II wojny światowej część jej członków zachowała polską tożsamość. Żona Bogusława, Jadwiga z domu Daab, nakazała dzieciom mówić w domu wyłącznie po polsku. Aleksander – mimo podpisania volkslisty w celu ochrony fabryki – pomagał polskiemu podziemiu i ukrywającym się Żydom.
Potęga starszego brata
Jeszcze większy sukces odniósł starszy brat Gottloba – Wilhelm Weigle. Urodzony w 1839 roku, po wędrówce czeladniczej po Europie w 1869 roku otworzył własny zakład przy ul. Niskiej 61 (dziś okolice skrzyżowania Niskiej i Smoczej). Specjalizował się w tzw. „towarze hamburskim” – grubych skórach na potrzeby armii.
W 1907 roku jego garbarnia zatrudniała 160 pracowników, dysponowała maszyną parową o mocy 50 KM i osiągała roczne przychody rzędu 400 tysięcy rubli – niemal siedmiokrotnie więcej niż zakład brata. Wilhelm zmarł w 1911 roku jako człowiek bardzo zamożny. Spoczął na warszawskim Cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim.
Rodzinne letnisko w Dąbrówce Szlacheckiej
Pod koniec XIX wieku Wilhelm senior nabył – prawdopodobnie od hrabiego Gucia Potockiego z Jabłonny – około 80 hektarów ziemi w Dąbrówce Szlacheckiej. Teren podzielono z myślą o dziesięciorgu dzieciach. Każda z córek otrzymała w posagu 100 tysięcy rubli, warszawski dom oraz działkę z willą w Dąbrówce.
Powstała ogrodzona kolonia letniskowa z parkiem i stawem, który istnieje do dziś. W latach 30. dokonano kolejnego podziału – działki otrzymali również wnukowie. Zamiarem nestora rodu było, by cała rodzina spędzała lato razem.
Wśród powinowatych Weiglów znaleźli się przedstawiciele znanych przemysłowych rodzin: Fichtnerowie, Hettigowie, Schweitzerowie, Geigerowie i Zieglerowie. Była to prawdziwa przemysłowa elita Warszawy przełomu XIX i XX wieku.
Wojna i dramatyczne wybory
II wojna światowa podzieliła rodzinę. Część jej członków podpisała volkslistę. Inni pozostali lojalni wobec Polski, a nawet działali w konspiracji. Garbarnia Wilhelma Weigle działała w czasie okupacji, a w 1944 roku świętowano 75-lecie jej istnienia w obecności gubernatora dystryktu warszawskiego, Ludwiga Fischera.
Po wkroczeniu Armii Czerwonej większość członków rodziny, którzy przyjęli volkslistę, wyjechała do Niemiec i Austrii. W 1947 roku zakład przy Niskiej został znacjonalizowany. Skonfiskowano również część majątków w Dąbrówce Szlacheckiej należących do uznanych za volksdeutschów członków rodu.
Po willowej kolonii pozostał jedynie staw i zacierające się wspomnienia.
Awantura o dom Karoliny Dittmann
Symbolem powojennego chaosu stała się sprawa domu Karoliny Dittmann w Wiśniewie (Henrykowie). Niewielki, prawie nieuszkodzony budynek stał się przedmiotem trzyletniego sporu między lokalnymi władzami, Państwowym Urzędem Repatriacyjnym i wojskiem. Ostatecznie nieruchomość przejął Związek Samopomocy Chłopskiej. Karolina Dittmann zmarła w 1954 roku.
Letnisko Pfeifferów i Schielów
Nie tylko Weiglowie wybrali Białołękę na letnią rezydencję. W Buchniku swoje domki wybudowali potomkowie Waltera Pfeifera – założyciela jednej z pierwszych warszawskich garbarni przy ul. Leszno. Jeden z domów odkupił Kazimierz Schiele, współwłaściciel Zjednoczonych Browarów Warszawskich „Haberbusch i Schiele”. Istniejące do dziś jeziorko w lesie Buchnik nosiło romantyczną nazwę Chambre d’amour.
Historia Weiglów, Daabów, Pfeiferów i innych rodzin pokazuje, że dzisiejsza Białołęka była niegdyś miejscem letniego wypoczynku warszawskiej elity przemysłowej. To opowieść o przedsiębiorczości, wielokulturowości i dramatycznych wyborach, które na zawsze zmieniły losy tej willowej dzielnicy. Kolejne ślady przemysłowej przeszłości regionu czekają na odkrycie.








Napisz komentarz
Komentarze