W tym artykule przeczytasz między innymi o:
- interpelacji Radnego
- Parku Picassa
Park Picassa na Białołęce, który miał być przestrzenią rekreacji i odpoczynku dla mieszkańców, coraz częściej kojarzy się z niebezpiecznymi incydentami.
Jak wynika z interpelacji radnego Michała Kozioła, w ostatnim czasie dochodzi tam do licznych aktów wandalizmu, szczególnie w godzinach wieczornych i nocnych.
Podpalane ławki i niszczona infrastruktura
Zgłoszenia mieszkańców są niepokojące. W parku regularnie dochodzi do:
- podpalania ławek,
- dewastacji ogólnodostępnych grilli,
- niszczenia elementów monitoringu,
- rozpalania niekontrolowanych ognisk.
To nie tylko akty wandalizmu, ale realne zagrożenie – zarówno dla osób przebywających w parku, jak i dla okolicznych mieszkańców.
„Potrzebne są natychmiastowe działania”
Radny w swojej interpelacji nie pozostawia wątpliwości – sytuacja wymaga szybkiej reakcji.
Wśród kluczowych postulatów znalazły się:
- zwiększenie patroli Straży Miejskiej i Policji, zwłaszcza nocą,
- przegląd i naprawa monitoringu,
- rozważenie rozbudowy systemu kamer.
Jak podkreśla, obecna sytuacja wpływa nie tylko na koszty napraw zniszczonego mienia, ale przede wszystkim na poczucie bezpieczeństwa mieszkańców.
Mieszkańcy boją się wychodzić po zmroku
Coraz więcej osób unika Parku Picassa po zmroku. Miejsce, które jeszcze niedawno tętniło życiem, dziś dla wielu staje się przestrzenią, której lepiej unikać wieczorem.
Co zrobi dzielnica?
Radny zwrócił się do władz z pytaniem o dotychczasowe działania oraz konkretne plany na najbliższy czas.
Mieszkańcy czekają na odpowiedź – i przede wszystkim na realne zmiany. Bo jak podkreślają, park powinien być miejscem odpoczynku, a nie źródłem obaw.










Napisz komentarz
Komentarze